Gdzie znajduje się główne oblężenie IE 6?
- Styczeń 15th, 2010
- Posted in Przeglądarki
- Write comment
Muszę przyznać, że żyjemy we wspaniałym kraju. Wspaniałym jeśli chodzi o to jak zachowuje się rynek przeglądarek. Już dawno osiągnęliśmy to o czego wielu web-developerów na całym świecie dawno pragnęło, czyli skruszenia dominacji Internet Explorera. Dokonał tego FireFox 3.x, posiadając obecnie trochę ponad 50% rynku(większa część tej puli przypada na wersje 3.5). W sumie pod tym względem Europa jest ogólnie udanym miejscem, a my jesteśmy w czołówce. Wciąż jednak IE 6 mamy na poziomie 7,5 %, choć sukcesywnie ta liczba się obniża.
Gdzie jest lepiej?
Analizując globalne statystki używanych przeglądarek, możemy zauważyć, że są jeszcze wspanialsze miejsca, np.
- Niemcy FF 3.x prawie 60%, IE 7 nieco ponad 9% oraz IE 6 na poziomie 3,21% !!
- Austria ma podobną sytuację jak my tyle, że IE 8 ma już 20% rynku a IE 6 poniżej 5%;
- Ukraina zawsze była dla mnie dość ciekawym przypadkiem. Tam od dawna rządzi Opera(do tej pory nie wiem dlaczego tak jest), choć obecnie FF 3.x ją powoli dogania. Co do IE 6, gemius mówi o 8,5% a StatCounter o 5,9%;
- Islandia IE 6 1,3% – Magia!!
Analizując dalej dane ze StatCounter można zauważyć, że w porównaniu do innych krajów Europy Zachodniej, jesteśmy anty IE 8. Co prawda powoli wykres IE 8 idzie do góry i wypiera swoich poprzedników, jednak nie jest to tak jak np. w Wielkiej Brytanii gdzie IE 8 posiada już ponad 30% rynku. Moim zdaniem winny jest strach przed aktualizacjami(które to mogą ujawnić naszą nielegalną kopie systemu), użytkowników z lewymi Windowsami XP.
Kto jeszcze w Polsce posiada IE 6?
Swój wywód będę opierał o dane jakie dostarcza strona ranking.pl odnośnie systemów operacyjnych i przeglądarek.
Pomijając web-developerów i tych ,którzy świadomie zostają przy IE 6 bo po prostu kochają tą przeglądarkę, weźmy się za sprawę tak na zdrowy rozum plus troszkę z doświadczenia. Jeśli założymy nawet, że 50% użytkowników me lewe Windowsy XP, to i tak większość z nich zainstalowało sobie nowe wersje IE lub inne przeglądarki. Popatrzmy na pozostałych.
Windowsy lubią się syfić i zwalniać z po kilku miesiącach użytkowania, toteż wypadało by najpóźniej po 3 latach odświeżyć, tzn. przeinstalować system. Uważam, że jeśli ktoś radzi sobie z przeinstalowaniem systemu, poradzi sobie też z zainstalowaniem innej przeglądarki, bądź włączeniem ręcznych aktualizacji Windowsa. Jeśli nie, zrobi to za niego znajomy, które przyjdzie pomóc przy odświeżeniu systemu(bądź jego wymianie na nowszy co całkowicie eliminuje problem). Czyli liczba klientów IE 6 maleje proporcjonalnie do wzrostu zasyfienia Windowsa – good! Wystarczy jeden solidniejszy wirus plus dobre info na onecie o tym jak wirus wszedł przez stare IE 6 i mamy kolejne procenty z głowy ;).
Podczas mojej podróży badawczej do artykułu „Jak to jest brać kredyt dziś” dowiedziałem się gdzie to są procentowe resztki obecności IE 6. Okazało się, że główne oblężenie IE 6 znajduje się w Bankach! Do którego banku nie wszedłem, prawie zawsze widziałem pracowników banków śmigających w IE 6. Najciekawiej było gdy Pani z db kredyt chciała zdobyć numer telefonu do firmy, w której pracowałem. Zamiast prawidłowej strony przywitała ją informacją o tym, że używa archaicznej przeglądarki i, że czas na zmianę :D. Obserwowałem jej minę z zaciekawieniem, i czekałem tylko kiedy mi powie, że chyba coś ściemniam. Na szczęście udało się jej odnaleźć przycisk wpuszczający na stronę mimo wszystko.
Niestety w innych publicznych instytucjach jest podobnie i może się to nie zmienić, aż do następnej modernizacji sprzętu. Dziwię się jednak, że administratorzy banków pozwalają sobie na ryzyko posiadania IE 6 na maszynach klienckich. Otwiera to drzwi hackerom, którzy znają “wejściowy” potencjał IE 6.
Czy dalej robić strony pod IE 6?
Jeśli chodzi o strony na rynek krajowy, to uważam, że nie ma sensu bawić się w to aby strona wyglądała identycznie w IE 6 i FF 3.5. Za to na pewno trzeba zachować czytelność stron w IE 6 do czasu, aż popularność tej przeglądarki nie spadnie poniżej 1%.
Osobiście olałem wszelakie PNG fixy dla IE 6 i ładuje pliki PNG wszędzie gdzie mogą się przydać. Nadal jednak staram się unikać wszelakich konstrukcji CSS, których IE 6 nie łyknie, jak position: fixed czy display: inline-block, jeśli użycie ich miało by zepsuć czytelność strony pod tą przeglądarką.
Liczę na to, że do końca roku IE 6 osiągnie upragnione 0.99% ;)
Nie można się opierać na globalnych statystykach bo one przekłamują. Bardziej wiarygodne jest badanie ruchu na konkretnej stronie WWW. Procent użytkowników korzystających z IE w danym kraju, badany na różnych stronach internetowych, może wykazać aż 15-krotną różnicę. Piszę to, bo znam takie statystyki i je porównuję.
Oczywiście masz racje. Jednak nie można też lekceważyć tych statystyk bo jednak dają one jakiś obraz i wykazują tendencje(wzrostu bądź spadku). Przypuszczam, że np. na stronie radia Maryja stosunek użytkowników IE 6 do FF może być diametralnie różny od tego co pokazuje gemius. Statystyki to w końcu tylko średnia z witryn, które zarówno mogą mieć 95% IE 6, jak i 0%. Pozdrawiam :)
Bardzo ciekawy artykuł.
Nie mnie jednak, też uważam, że lepiej jest kierować się statystykami dla konkretnej strony www, będą zdecydowanie bardziej pomocne podczas decydowania o tym, jakie rozwiązania wykorzystać a z jakich można zrezygnować.
U siebie przez nieco ponad 3 miesiące, od kiedy zainstalowałem googlowe analytics miałem aż 1 wejście z IE6 :-) Więc jak najbardziej zgodzę się, że wszelkie PNG-fixy są już praktycznie zbędne.
Pozdrawiam i zapraszam na moja www.
Dziêki za odpowiedz :)
Szukam innych stron o podobnej tematyce. bertussklep4545 :)
Dzieki za ciekawy blog